3 sposoby na fajną fryzurę

3 kroki do wyjściowej fryzury

3 kroki do wyjściowej fryzury
5 (100%) 1 vote

Czy też macie czasami tak jak ja? Do wyjścia pięć minut, Wy jeszcze bez makijażu, a włosy mimo wszelkich starań żyją nadal swoim życiem? Ja znam to doskonale i przyznam szczerze, że przez długie lata ten stan rzeczy doprowadzał mnie do istnej rozpaczy. Od kilku miesięcy mam jednak mój wymarzony patent, który zawsze się sprawdza i właśnie w tym poście mam zamiar się podzielić tym moim genialnych (choć może dość oklepanym) odkryciem.

Większa objętość

Włosy muszą być świeżo umyte i to chyba jedyna niedogodność tej fryzury. Z racji tego, że moja czupryna jest dość matowa i pusząca się, świetnym rozwiązaniem okazuje się być suszarka z jonizacją, która uratowała mnie już z niejednej „elektryzującej” opresji. Głowę zawsze suszę do góry nogami tak, aby włosy nabrały jak największej objętości. Właśnie w takim stanie spryskuję je lakierem, by objętość była jeszcze większa.

CZYTAJ TAKŻE: Zadbaj o ubrania na lato. Czytaj oznaczenia na metkach

W tym momencie zawsze wyglądam jak totalna czarownica, ale, wierzcie mi, ten stan rzeczy nie trwa wiecznie. Biorę poszczególne kosmyki (nie dzielę je na partie, po prostu chwytam to, co mi wpada w ręce) i układam je za pomocą lokówki do włosów. Ten zabieg nadaje włosom całkiem fajny połysk i sprawia, że nie widać napuszonego i średnio atrakcyjnego efektu.

Proste rozwiązania

Na tym etapie nadal nie wyglądam atrakcyjnie, ale nie ma tragedii. Z pomocą około dwudziestki wsuwek do włosów chwytam poszczególne pasma i upinam je luźno nad karkiem tak, aby stanowiły niedbały kok. Tutaj nie ma żadnej zasady. Wszystko ma wyglądać tak, jakby przy najmniejszym podmuchu wiatru miało się rozwalić, ale przy tym ma przetrwać całonocne tańce. Rozumiecie, prawda?

Jak widzicie fryzura jest banalnie prosta. W końcowej fazie całość należy tylko dość obficie spryskać nabłyszczaczem, gdyż uzyskanie objętości często wiąże się z mocnym zmatowieniem włosów. Jeśli macie takie życzenie, zawsze możecie wpiąć we włosy jakąś ozdobną spinkę – wszystko w zależności od Waszego nastroju.

A może Wy macie jakieś swoje niezawodne fryzury na tak zwany „bad hair day”? Chętnie poczytam o jakichś pewniakach. Dajcie znać!

0 comments on “3 kroki do wyjściowej fryzuryAdd yours →

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *